Pomiń ten link jeśli nie chcesz trafić na czarną listę!
RYCERZ MŁODYCH
  • Slider 4
  • Slider 2
Dwumiesięcznik dla młodych ciałem i duchem

Intencja Rycerstwa Niepokalanej

Redakcja   

rm-076-30.jpg
rm-076-30.jpg

Marzec: Aby nasza wytrwała modlitwa była oddechem naszych serc.

Co zrobić, żeby modlitwa nie była nie- cierpliwa, żeby nie była ciężarem, smutnym obowiązkiem, a co gorsza - wychwalaniem samego siebie zamiast Boga? Dlaczego zwykle nasza modlitwa nie jest oddechem dla serca?

Przykład pokrzepiającej modlitwy można znaleźć we fragmencie o faryzeuszu i celniku. Celnik stoi z daleka i nie śmie nawet oczu podnieść ku niebu, lecz bije się w piersi i modli słowami: "«Boże, miej litość dla mnie grzesznika» - ten odszedł do domu usprawiedliwiony". Faryzeusz natomiast na modlitwie wymienia dobre uczynki, które spełnił, siebie wywyższa, a na celnika spogląda z pogardą.

Czego mogę nauczyć się z tych postaw, aby moja modlitwa była lepsza, aby doświadczyć podczas modlitwy skruchy, Bożego przebaczenia, które daje pokój serca? Nie mogę przyjąć Bożego miłosierdzia, gdy na modlitwie sam siebie usprawiedliwiam, gdy uważam się za porządnego, karmię swoją pychę, a wynoszę się nad innych. Do Boga należy sąd, jak zapewnia dalej w przypowieści: "Każdy bowiem, kto się wywyższa będzie poniżony, a kto się uniża będzie wywyższony". Powinienem raczej spojrzeć w głębię swojego serca, jak celnik, uniżyć się przed Bogiem na modlitwie i zbadać, czy moje czyny dokonane są w Bogu.

Dobre czyny spełniał również faryzeusz, jednak nie został usprawiedliwiony przed Bogiem. Dobrymi czynami nie odkupię moich grzechów. One mają wypływać z miłości do Boga, który mi przebaczył i okazał miłosierdzie pierwszy, kiedy byłem jeszcze grzesznikiem, kiedy trwałem w grzechu.

Czym mogę wynagrodzić za tak wiele łask? Mogę z całych sił starać się unikać złego, a czynić dobro, które jest w mojej mocy. Ale nie mogę zbytnio myśleć o dobrym czynie, który spełniłem, abym nie popadł w pychę, jak faryzeusz. Wszystkie upadki chcę zanurzać jak najszybciej w Bożym Miłosierdziu, żałować, pragnąć poprawy i zadośćuczynić. Jednak o swych dobrych uczynkach szybko zapominać, oddawać je Bogu, mówiąc sobie w sercu: sługa nieużyteczny jestem, wykonałem bowiem, co miałem wykonać - i nie trąbić przed sobą na rogach ulic, a wtedy "Bóg, który widzi w ukryciu, odda tobie".

Świadomość, że Bóg jest we mnie sprawcą wszelkiego dobra, przynosi łaskę pokory. Taka postawa stworzenia wobec Stwórcy, postawa dziękczynienia i skruchy, sprawi, że modlitwa stanie się prawdziwym spotkaniem z Bogiem w Trójcy Jedynym i przyniesie oddech dla serca pośród codziennych trudów i trosk. Jednak, aby modlitwa nabrała głębi, potrzebny jest czas. Intencja modlitewna zachęca nas do wytrwałej modlitwy, bo tylko taka przynosi trwałe owoce w naszym życiu.

Ilona Kwaśny, MI Harmęże k. Oświęcimia

Kwiecień: Abyśmy nauczyli się akceptować i żyć duchem liturgii Triduum Paschalnego.

Liturgia Triduum Paschalnego jest najważniejszym czasem w ciągu całego roku, bowiem w trzy dni wspominamy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. 

Nauczyć się akceptować i żyć duchem liturgii Triduum Paschalnego to nic innego jak uświadomić sobie, że podczas każdej Eucharystii jestem przy Chrystusie: przy Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Czy jestem świadomy tego? Jak wygląda moje uczestnictwo we Mszy świętej?

Papież Benedykt XVI powiedział: "Coraz wyraźniej uświadamiamy sobie, że do liturgii należy także milczenie. Bogu, który mówi, odpowiadamy śpiewem i modlitwą, ale największa tajemnica, która przekracza wszelkie słowa, skłania nas także do milczenia".

Czy potrafię wchodzić w ciszę, w której jest obecny żywy Bóg, czy też raczej szukam i oczekuję "fajerwerków"?

Niech czas wielkopostnych ćwiczeń przyczyni się do dobrego przeżywania Wielkiej Nocy oraz wyjątkowego uczestniczenia w Eucharystii.

O. Arkadiusz Bąk OFMConv, asystent MI diecezji bielsko-żywieckiej