Pomiń ten link jeśli nie chcesz trafić na czarną listę!
Dwumiesięcznik dla młodych ciałem i duchem

Kto dziś słucha Kościoła...?

Rycerka Niepokalanej   

rm-088-14.jpg
rm-088-14.jpg

Biedna, nieszczęsna Europo!
Gdybyś tak wcześniej, zamiast zwalczać,
zechciała posłuchać nauki Kościoła,
dzisiaj inaczej żyłabyś, inaczej wyglądała,
a twych prastarych ziem nie deptaliby obcy.

Słucham już po raz kolejny, jak opozycja naszego kraju, a za nią liczne media świata, plują na nasz patriotyzm, na nasz szacunek dla Ojczyzny. Opluwają tych Polaków, którzy mają na tyle odwagi cywilnej, aby brać udział w demonstracjach patriotycznych. Oni dają żywe świadectwo temu - parafrazując Horacego - że "Nie wszystek umarłem"...

Nie wszystek naród polski dał się zaszufladkować w poprawność europejską. Nie wszystek naród polski dał się wyzuć z miłości do swojej Ojczyzny, bo już nasz Mędrzec Narodowy - dziś błogosławiony, Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński - jasno określił, jaki priorytet nas obowiązuje:

"Dla nas po Bogu największa miłość to Polska! Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej Ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej. Będziemy kochali wszystkich ludzi na świecie, ale w porządku miłości. Po Bogu więc, po Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej, po całym ładzie Bożym nasza miłość należy się przede wszystkim naszej Ojczyźnie, mowie, dziejom i kulturze, z której wyrastamy na polskiej ziemi. I chociażby obwieszono na transparentach najrozmaitsze wezwania do miłowania wszystkich ludów i narodów, nie będziemy temu przeciwni, ale będziemy żądali, abyśmy mogli żyć przede wszystkim duchem, dziejami, kulturą i mową naszej polskiej ziemi, wypracowanej przez wieki życiem naszych praojców.

Naród naprzód umocnić musi swoją Ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej - «zbawia» się cały świat kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy. Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny".

Gdyby tak wszyscy Polacy dopuścili do głosu tego Wielkiego Mędrca, nikt nie odważyłby się szkalować ich przywiązania do Ojczyzny. Nikt nie nazywałby patriotów faszystami jedynie za to, że szanują swoją historię i przechowują w swoich sercach te wiekopomne słowa: "Od czasów Mieszka i Chrobrego - mówił kard. Wyszyński - uczyliśmy się tej dumy i godności, która nikogo nie poniewiera, staje w obronie uciśnionych, ale i siebie poniewierać i uciskać nie pozwoli... Trzeba więc, aby Naród stał mocno na tych bastionach i pokładach wypracowanych mozolnie w ciągu naszej przeszłości dziejowej, bo rzeczą jest nierozważną, a niekiedy zuchwałą, ośmieszać przeszłość narodową z pozycji współczesnej... Każdy zatem, kto milczy wobec nieprzyjaciół sprawy, rozzuchwala ich...

Niechaj mężowie polityczni bronią prestiżu Narodu, niech bronią swej godności mężów stanu, gdyż mają obowiązek pójść dalej, aniżeli godność Narodu tego wymaga... Trzeba więc zerwać z manią «obrzydzania» naszych dziejów i dowcipkowania z tragicznych niekiedy przeżyć Narodu...".

I "pamiętajcie - mówił jeszcze - że nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek!... Bo Polski nie stać na luksus wyniszczenia biologicznego [...]".

Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 2(88)2022 | Kto dziś słucha Kościoła...?, s. 14