Pomiń ten link jeśli nie chcesz trafić na czarną listę!
  • Slider 15
  • Slider 16
  • Slider 17
  • Slider 14
Dwumiesięcznik dla młodych ciałem i duchem

Męczennik rodzi męczennika

Teresa M. Michałek   

3(113)2026 | Męczennik rodzi męczennika
3(113)2026 | Męczennik rodzi męczennika
3(113)2026 | Męczennik rodzi męczennika

Rutilio Grande, jezuita z Salwadoru, beatyfikowany w 2022 r., przyjaźnił się ze św. Óskarem Romero - arcybiskupem San Salwadoru. Obaj ponieśli śmierć męczeńską podczas prześladowań Kościoła katolickiego w Salwadorze w latach 70. i 80. XX w.

Salwador, którego nazwa z języka hiszpańskiego oznacza "Zbawiciel", jest niewielkim krajem położonym na wschodnim wybrzeżu Ameryki Środkowej; kraj, który w latach 70. XX w. eksportował duże ilości trzciny cukrowej, kawy i bawełny. Jednak niemal od początku borykał się z napięciami społecznymi, wynikającymi głównie z tego, że zyski z eksportu i własność ziemi koncentrowały się w rękach niewielkiej grupy oligarchów. Bieda na wsi była poważnym problemem, a głosy sprzeciwu i próby reform napotykały na brutalne represje ze strony władzy, kontrolującej także wyniki wyborów. Te napięcia sprawiły, że Kościół katolicki nie tylko stał na straży wiary i moralności, ale też mocno angażował się w pomoc ubogim i sprzeciwiał się wyzyskowi biednych.

Męczennicy salwadorscy

W latach 70. doszło do napięć pomiędzy Kościołem katolickim a rządem, który podjął represje skierowane przeciwko duchowieństwu. 12 marca 1977 r. szwadrony śmierci zastrzeliły o. Rutilio Grande, co stało się początkiem krwawych prześladowań Kościoła w Salwadorze. Wraz z kapłanem zostali zastrzeleni 72-letni katechista Manuela Solórzano i 16-letni ministrant Nelson Rutilio Lemus. Do grona męczenników reżimu wojskowego dołączył 27-letni włoski franciszkanin Cosma Spessotto, zamordowany 14 czerwca 1980 r. Zostali beatyfikowani 22 stycznia 2022 r. jako męczennicy, którzy ponieśli śmierć ze względu na nienawiść do wiary. Wspomnienie liturgiczne jest obchodzone 12 marca.

Dorastanie w wierze

Rutilio Grande García (nazywany "Ojcem Tilo") urodził się 5 lipca 1928 r. w małej miejscowości El Paisnal. Był najmłodszym piątym dzieckiem Salvadora Grande i Cristiny Garcíi. Ojciec był kupcem i przez jakiś czas pełnił obowiązki burmistrza miasteczka. Gdy Rutilio miał ok. 4 lata, ojciec opuścił rodzinę, a rok później zmarła matka. Rutilio trafił pod opiekę matki swego ojca Francesci i najstarszego brata.

Babcia nie miała dużo środków do życia, jednak przekazała to, co najcenniejsze - wiarę. Codziennie zabierała wnuki do kościoła, w którym przez długie lata pełniła funkcję zakrystianki.

Dzieciństwo spędzone w takim środowisku sprawiło, że Rutilio nie tylko wzrastał w wierze, ale także w zaufaniu do instytucji Kościoła. Często bawił się w księdza, a jego rodzeństwo i koledzy odgrywali w tej zabawie rolę ministrantów i wiernych. Od dzieciństwa było więc widać, że posiada zalążki powołania do kapłaństwa, ale jego sytuacja materialna na to nie pozwalała. Francesca z trudem opłaciła wnukom kilka lat nauki w szkole, dzięki czemu nauczyli się czytać i pisać. Po latach ojciec Tilo przyzna, że to babcia Francesca wpłynęła na jego duchowość i powołanie.

Kapłan - jezuita

Gdy Rutilio miał 13 lat, odwiedzający parafię abp Luis Chávez y González - ordynariusz San Salwadoru, zachęcił chłopca do wstąpienia do seminarium duchownego, zapewniając mu środki do kontynuowania nauki. W styczniu 1941 r. chłopiec wstąpił do niższego seminarium w San José de la Montaña. Po czterech latach nauki zapragnął zostać jezuitą i w 1945 r. wstąpił do nowicjatu jezuitów w Los Chorros, niedaleko Caracas w Wenezueli. Po dwóch latach złożył śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, a następnie udał się do Quito w Ekwadorze, aby studiować nauki humanistyczne, studia ukończył w 1950 r. Wrócił do niższego seminarium w Salwadorze, w którym spędził kolejne trzy lata jako wykładowca. Tam zaprzyjaźnił się z seminarzystą Óscarem Romero - późniejszym świętym męczennikiem - i przygotowywał się do święceń kapłańskich, które przyjął 30 lipca 1959 r. w Hiszpanii, w mieście Oña.

W latach 1962-1964 studiował w instytucie "Lumen Vitae" w Belgii, gdzie zgłębiał nowe kierunki duszpasterstwa inspirowane Soborem Watykańskim II.

Po powrocie do Salwadoru został mianowany prefektem i wykładowcą teologii pastoralnej w seminarium w San José de la Montaña. Ukształtował kilka pokoleń seminarzystów, którym zwracał uwagę na potrzebę poznawania ludzi i rzeczywistości, w której żyją. "Zachęcał ich do tego, by byli zawsze blisko ludzi ubogich i służyli im całym sercem" - powiedział o. Rodolfo Cardenal, jezuita, w 42. rocznicę śmierci ojca Rutilio - i dodał: "Promował ducha Soboru Watykańskiego II... Pozostał wierny zasadzie, którą często powtarzał: «Musimy robić to, czego Bóg od nas żąda»".

Niepoprawny politycznie

Krótkotrwały konflikt z hierarchią Kościoła salwadorskiego [...].

Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 3(113)2026 | Męczennik rodzi męczennika, s. 20