W naszej wędrówce po Modlitwie Pańskiej robimy kolejny krok do przodu i oto dochodzimy do pierwszych trzech próśb, które bezpośrednio odnoszą się do Boga i sposobu, w jaki każdy z nas powinien Mu służyć: Święć się imię Twoje, Przyjdź królestwo Twoje, Bądź wola Twoja.
Bardzo dobry komentarz do pierwszej prośby napisał św. Cyprian († 258): "Mówimy następnie: Święć się imię Twoje, nie jakobyśmy życzyli Bogu, aby modlitwy nasze Jego uświęciły, ale aby imię Jego w nas uświęcenie znalazło. Cóż bowiem Bogu świętości przyczynić może, skoro On sam wszystko uświęca?".
Święcić Boga
Zatem ta część modlitwy "Ojcze nasz" jest przepiękną prośbą, w której jesteśmy wzywani do wpuszczenia łaski Bożej do naszego życia, abyśmy byli święci, tak jak święty jest Bóg. Natomiast dążenie do świętości zobowiązuje, ponieważ przynagla nas do tego, abyśmy swoim życiem nie przynosili Bogu wstydu.
O czym więc powinniśmy myśleć, gdy wypowiadamy te słowa? Święcić imię Boga to troszczyć się o Bożą reputację, to znaczy, aby do Jego imienia świat odnosił się z należytym szacunkiem, czyli zgodnie z Jego świętością. Do tego jednak najpierw potrzebny jest każdy z nas, aby to swoim życiem zademonstrować, ponieważ człowieka najlepiej pociągają konkretne przykłady, a nie tylko wielkie słowa. W pierwszej kolejności to ja Boga szanuję, to ja, skoro mówię tę modlitwę, okazuję Mu swoją wdzięczność, a dopiero ode mnie ktoś może się jej nauczyć i uwierzyć w Niego.
Uświęcić imię Boga - to nic innego, jak przyznawać się do Niego.
Pamiętaj, że Bóg nie jest chorągiewką na wietrze - nie zmienia swoich poglądów. Zawsze jest taki sam: dobry, ale wymagający; miłosierny, ale podnoszący poprzeczki; z twardym kręgosłupem moralnym; z konkretnym "nie" na grzech i zawsze wyczekującym na powrót syna marnotrawnego. Jeśli więc w Niego wierzysz, chociaż nieraz złościsz się, że nie realizuje od razu Twoich modlitw, to uświęć Jego imię odważnym stanięciem po Jego stronie. Nie tylko wtedy, kiedy Ci pasuje - w kościele, na adoracji, w swoim pokoju, ale wszędzie, gdziekolwiek będziesz i z kimkolwiek przyjdzie Ci rozmawiać.
W końcu święcić Boga to po prostu adorować Go. To taki moment, kiedy nie możesz oderwać od Niego swojego wzroku. Niby już chcesz wyjść z kościoła, zakończyć modlitwę, ale serce ciągle nie może oderwać się od dobra, którego właśnie doświadcza. To właśnie jest adoracja, podczas której Ten, który jest Święty, uświęca tego, który jest grzeszny.
Królestwo Boże
Druga prośba - Przyjdź królestwo Twoje - wyraża nadzieję, że nadejdzie nowy czas, w którym Bóg w końcu zostanie uznany przez wszystkich ludzi za Króla. Kiedy to nastąpi? To bardzo dobre pytanie, ponieważ tego nikt z nas nie wie.
Oczywiście Jezus wielokrotnie o tym dniu mówił, ale nigdy nie wskazywał konkretnego terminu. Zawsze jednak powtarzał, abyśmy na ten dzień byli przygotowani, czuwali, nieustannie modlili się, aby nie zastał on nas śpiącymi (Mt 24,42).
Dzień powtórnego przyjścia Chrystusa na ziemię, dzień, w którym ponownie objawi się Jego królestwo, będzie zatem niespodziewany. Nie będzie wcześniej zaproszenia albo informacji, w której zostalibyśmy odpowiednio o tym poinformowani.
Nie będzie więc czasu na to, aby jeszcze "wpaść" do kościoła i "złapać" księdza, który mógłby nas wyspowiadać.
Być może będziemy wówczas w szkole, w pracy, na zakupach, na stacji benzynowej, w aptece albo w gabinecie lekarskim, w kawiarni lub w pizzerii, kiedy "Syn Człowieczy przyjdzie na ziemię i wraz z Nim wszyscy aniołowie" (Mt 25,31).
Zatem druga prośba jest gwarancją nieśmiertelności, ponieważ mobilizuje do odwagi stanięcia przed Chrystusem w każdej chwili, z sercem, które jest na ten dzień zawsze przygotowane.
Wola Boża
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. C. S. Lewis, autor bardzo poczytnej książki Opowieści z Narnii, napisał: "Ostatecznie okaże się, iż istnieją tylko dwa rodzaje ludzi; ci, którzy mówią Bogu: «Bądź wola Twoja», i ci, wobec których Bóg wypowie na koniec słowa: «Bądź wola twoja»". Stanie się to w dzień ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa na ten świat. Wówczas człowiek usłyszy od Boga słowa: "Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego i weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata", albo "Idźcie precz ode Mnie w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom" (Mt 25,31-46). Może to ostatnie zdanie w ustach Jezusa brzmi bardzo drastycznie, ale właśnie w taki sposób wypełni się "moja wola". Dlatego ta prośba wzywa do wielkiej pokory. [...]
Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 3(113)2026 | Święć się..., przyjdź..., bądź wola..., s. 25




