Wielu członków Kościoła ogarnął dziś głęboki kryzys wiary, pozostawiając wiernych "niczym pasażerów łodzi miotanej przez burzę: zdezorientowanych, pozbawionych punktu oparcia i zmagających się z trudnościami w zaufaniu odnośnie do nauczania Kościoła, jego misji oraz samych fundamentów wiary, która niegdyś wydawała się niewzruszona".
"Być może najbardziej niepokojącym aspektem obecnej sytuacji Kościoła jest fakt, że lewicy - dość chaotycznej, lecz silnej w mediach - przeciwstawia się po prawej stronie liczne grono gorliwych, lecz mniej lub bardziej zamkniętych w sobie ugrupowań o charakterze sekciarskim; wszystkie one deklarują przynależność do centrum, a jednocześnie blokują wyłonienie się centrum wyższego rzędu, które w żywy sposób ucieleśniałoby żywą tradycję. Podkreśla się tu przymioty apostolski i święty, jednak owa protestująca grupa odłamowa chce być jednocześnie jednym - co jest niemożliwe - oraz katolickim, czym sama opozycja ze swej istoty być nie może" (Hans Urs von Balthasar).
W sierpniu 2023 r. narodziło się w mojej duszy pragnienie wydania książki poświęconej autorytetowi Magisterium Kościoła oraz radykalnemu tradycjonalizmowi i fundamentalizmowi. Nie miałem ani wydawcy, ani budżetu, ani instytucjonalnego wsparcia. Dysponowałem natomiast rodzącym się w mojej głowie spisem treści, przekonaniem, że poruszane zagadnienia wymagają bardziej pogłębionej analizy, niż dotychczas im poświęcano.
Książka miała stanowić jednocześnie analizę kulturową zjawiska tradycjonalizmu oraz odpowiedź na stale powracające pytania - przede wszystkim te dotyczące autorytetu Urzędu Nauczycielskiego Kościoła i reformy. Publikacja miała być utrzymana w tonie wolnym od polemiki i nie miała polegać na punktowym odpieraniu argumentów autorów tradycjonalistycznych; zamiast tego zakładała potraktowanie ich pytań na tyle poważnie, by udzielić na nie odpowiedzi w oparciu o ich własną wartość teologiczną. To zobowiązanie - by odnieść się do podnoszonych kwestii, unikając jednocześnie powielania polemicznego stylu - stało się znakiem rozpoznawczym tej książki.
Intelektualne podwaliny tego projektu powstały wcześniej, tego samego lata, kiedy to na potrzeby mojej rubryki w serwisie Patheos napisałem recenzję książki mojego dziadka The Pope, the Council, and the Mass ("Papież, Sobór i Msza"), określając ją mianem "promienia opatrznościowego światła Chrystusa w Kościele posoborowym". Książka ta - napisana wspólnie z Kennethem Whiteheadem - zyskała uznanie takich postaci jak Hans Urs von Balthasar (który nazwał ją "znakomitą i... niezwykle użyteczną... jasną, wyważoną i dobrze udokumentowaną") czy Sługa Boży o. John Hardon SJ (piszący, że "cały spór o «tradycjonalizm» został wreszcie przeniesiony na płaszczyznę intelektualną i merytoryczną"), a także dziennika "L’Osservatore Romano" - oficjalnej gazety Watykanu, która uznała ją za pozycję "niezwykle potrzebną od ponad dekady". Mój dziadek przez dziesięciolecia odpowiadał na te same pytania, z którymi ja stykałem się w Internecie ze zdwojoną siłą: pytania dotyczące Soboru Watykańskiego II, zreformowanej liturgii oraz tego, czy można ufać papieżowi. Odnosił się do nich z naukową rzetelnością i wiernością wobec Magisterium. Jednak Internet nadał tym argumentom zasięg i tempo, którym nie mógł dorównać żaden pojedynczy głos - jakkolwiek byłby on wszechstronny.
Mój dziadek napisał książkę The Pope, the Council, and the Mass w czasie, gdy abp Marcel Lefebvre zmierzał ku nielegalnym święceniom biskupim z 1988 r. - wydarzeniu, które doprowadziło do jego ekskomuniki i sformalizowania schizmy Bractwa św. Piusa X (FSSPX). Publikacja ta odnosiła się bezpośrednio do twierdzeń Bractwa, że Sobór Watykański II zerwał z Tradycją, że zreformowana liturgia była nieuprawniona, a papież przekroczył swoje uprawnienia. Jednak jej prawdziwa wartość polegała na tym, że pozwalała jednocześnie odpowiadać na te same zarzuty, gdy pojawiały się one wśród katolików pozostających w jedności z Rzymem, a mimo to powtarzających identyczne zastrzeżenia wobec papieża, Soboru i Mszy. To właśnie to podwójne zastosowanie czyniło książkę niezbędną w 1981 r. i sprawia, że pozostaje ona nieodzowna również dzisiaj. W Środę Popielcową 2026 r. ks. Davide Pagliarani - przełożony generalny FSSPX, odrzucił propozycję kard. Fernándeza dotyczącą wznowienia dialogu i ogłosił zamiar przeprowadzenia święceń biskupich 1 lipca, powtarzając błąd Lefebvre’a niemal dokładnie w 40. rocznicę tamtych wydarzeń. Argumenty pozostają te same. Potrzeba poważnej, wielogłosowej odpowiedzi jedynie przybrała na sile [...].
Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 5(115)2026 | Podczas gdy świat krwawi, s. 20




