Rozmowa z o. Michałem Czyżewskim OSPPE - proboszczem jedynej już polskiej parafii na Manhattanie, autorem wspomnień Zakonnik w Nowym Jorku.
Przeczytaliśmy Ojca książkę z dużą radością, bo dobrze się czyta takie wspomnienia... Dedykowane są Ojca tacie, to wzruszające. Kim był Ojca tata? Jakim był ojcem?
MCz: Dziękuję za to wyjątkowe pytanie. Muszę przyznać, że nikt wcześniej o mojego tatę mnie nie pytał. Mój tata, Stefan, urodził się w niewielkiej wiosce Kłonna. Przyszedł na świat już po tragicznej śmierci swojego ojca, który zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Od najmłodszych lat życie uczyło go odpowiedzialności i ciężkiej pracy. Był człowiekiem pracowitym, zaradnym i uczciwym. Kochał pracę na roli i z wielkim szacunkiem podchodził do każdego obowiązku. Jako mąż i ojciec troszczył się o rodzinę, zapewniając jej poczucie bezpieczeństwa. Był doskonałym kierowcą. Wspólnie przemierzyliśmy wiele dróg w Polsce, a każda podróż była okazją do rozmów i budowania rodzinnych wspomnień. Nigdy nie odmawiał pomocy - z uśmiechem podwoził sąsiadów do lekarza, na grzyby, na zakupy czy na lotnisko. Taka bezinteresowna życzliwość była dla niego czymś zupełnie naturalnym. Był także człowiekiem głębokiej wiary. Szczególne miejsce w jego życiu zajmowało nabożeństwo do św. Antoniego oraz modlitwa różańcowa. Był dumny ze swoich trzech synów i z tego, co udało się osiągnąć dzięki wytrwałej, uczciwej pracy. Zmarł po pandemii, po dłuższej chorobie. Dla mnie, jako kapłana i zakonnika, najcenniejszym wspomnieniem pozostaje obraz mojego taty klękającego do modlitwy. To właśnie jego wiara, pokora i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka ukształtowały mnie najbardziej. Myślę, że od niego nauczyłem się, iż prawdziwa wielkość człowieka nie polega na słowach, ale na codziennej dobroci, pracowitości i wiernym wypełnianiu swoich obowiązków. Ta lekcja pozostaje ze mną do dziś.
Ojczyzna to coś więcej niż miejsce na mapie. Przekonuje się Ojciec o tym, pełniąc misję za granicą. Jak możemy opowiedzieć o dziejach Ojczyzny, żeby pokazać jej życie i piękno?
MCz: Ojczyzna to rzeczywiście coś znacznie więcej niż miejsce na mapie. To język, historia, wiara, kultura, tradycja i ludzie, którzy tworzą jej tożsamość. Mieszkając i posługując poza granicami Polski, jeszcze mocniej dostrzegam wartość tego dziedzictwa. O dziejach naszej Ojczyzny trzeba mówić przy każdej nadarzającej się okazji - w rodzinie, w szkole, w parafii, a dziś także w mediach społecznościowych. Młode pokolenie ma do dyspozycji narzędzia, o których wcześniejsze pokolenia mogły tylko marzyć. Warto z nich korzystać, aby pokazywać piękno Polski, jej historię, bohaterów, kulturę i codzienne życie. Jednak samo mówienie nie wystarczy. Za słowami powinno iść nasze życie, kultura osobista oraz sposób, w jaki odnosimy się do innych. To właśnie postawą najpiękniej opowiadamy o swojej Ojczyźnie. Polska ma niezwykle bogate dziedzictwo - literaturę, muzykę, sztukę, wielkich świętych i bohaterów. To prawdziwy skarbiec, z którego możemy być dumni i który warto z odwagą pokazywać światu. Dzięki temu inni nie tylko poznają Polskę, ale również zrozumieją, co stanowi o pięknie polskiej duszy.
Matka Polka to wzór w lekturach szkolnych czy coś więcej... Jak może Ojciec wyjaśnić młodzieży, kim jest matka Polka?
MCz: Dla mnie matka Polka to coś więcej niż bohaterka szkolnych lektur. To kobieta, która swoją codziennością buduje rodzinę, wychowuje kolejne pokolenia i przekazuje najważniejsze wartości. Jest piękna swoim powołaniem, wdzięczna za dar życia i gotowa to życie z miłością przekazywać dalej. Matka Polka to kobieta wrażliwa, mądra i zaradna. Nie boi się wyzwań ani poświęceń, potrafi z odwagą stawiać czoła trudnościom i troszczyć się o swoich najbliższych. To właśnie ona najczęściej jako pierwsza uczy dziecko modlitwy, miłości do Boga, szacunku dla drugiego człowieka i miłości do Ojczyzny. Myślę, że współczesna młodzież powinna zobaczyć w matce Polce nie tylko postać z historii, ale kobietę, która swoją miłością, odpowiedzialnością i codziennym świadectwem kształtuje przyszłość rodziny, Kościoła i całego narodu. [...]
Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 5(115)2026 | Ojczyzna w Nowym Jorku, s. 24




