Pomiń ten link jeśli nie chcesz trafić na czarną listę!
  • Slider 16
  • Slider 17
  • Slider 14
  • Slider 18
Dwumiesięcznik dla młodych ciałem i duchem

Odpuść nam..., bo i my odpuszczamy...

Grzegorz Stroczyński   

5(115)2026 | Odpuść nam..., bo i my odpuszczamy...
5(115)2026 | Odpuść nam..., bo i my odpuszczamy...
5(115)2026 | Odpuść nam..., bo i my odpuszczamy...

Robimy kolejny krok do przodu i tym razem przechodzimy już do piątej, a zarazem najdłuższej prośby Modlitwy Pańskiej.

Czasem sobie myślę, że byłoby o wiele lepiej, gdyby mogła Modlitwa Pańska brzmieć nieco krócej, na przykład: "Odpuść nam nasze winy". Byłaby wówczas najzupełniej zrozumiała i logiczna. Według takiej konstrukcji miło jest mieć po prostu w Bogu przyjaciela, super Tatę, który tylko przytuli, pogłaszcze nas po głowach, z ogromną serdecznością i miłością powie nam: "Nie martw się. Jest dobrze", i niczego od nas nie będzie wymagał.

Konkretny warunek

Jednak jest inaczej, ponieważ piąta prośba ma dwie, bardzo wymagające i wzajemnie przenikające się części. Poza tym, jest to także jedyna, ze wszystkich siedmiu, prośba, która przez Jezusa została uzupełniona o konkretny warunek: "Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Inaczej mówiąc, jeśli w swoim sercu nie mam zamiaru w żaden sposób odpuścić, czyli przebaczyć swoim winowajcom, to pierwsza jej część staje się zupełnie bezprzedmiotowa.

Ależ daje tutaj o sobie znać Boża pomysłowość! Układ perfekcyjny.

Jeśli stajesz na wysokości zadania, to Bóg zrobi to samo dla ciebie. Jeśli wyciągasz rękę do kogoś w geście pojednania, Bóg uczyni to samo. Ale jeśli pielęgnujesz urazę i żywisz niechęć do kogoś, to Bóg, chociaż kocha cię z całego serca, nie "kiwnie" pierwszy palcem.

W tym przypadku miłość ma dwa końce. Na jednym z nich jest Bóg, a na drugim człowiek. Spróbujmy je przeanalizować.

Nasze winy

Wypowiadając słowa: "Odpuść nam nasze winy", robimy coś naprawdę ważnego. Przede wszystkim sami przyznajemy się do tego, że popełniamy błędy. Cóż, idealni nie jesteśmy, i nigdy nie będziemy: czasem potrafimy kogoś zranić swoimi słowami; innym razem obmówić za plecami; nieraz w swojej pysze urośniemy do przysłowiowej wieży Babel, aby patrzeć na innych z góry, z pogardą; zdarzy się, że narcystycznie zakochamy się nawet sami w sobie, dostając zeza od ciągłego patrzenia na czubek własnego nosa, nie przejmując się innymi.

Bóg to wszystko widzi. Nie oczekuje od nas perfekcji, tylko szczerości. I to jest dla nas dobra informacja. Bóg chce, byśmy byli świadomi tego, jacy jesteśmy.

Wypowiadając te słowa, z pokorą uznajemy, że mamy na swoim sumieniu różne winy, ciężary, grzechy. M.in. chodzi tu o czyny, które zaciągamy względem innych ludzi, a inni zaciągają je wobec nas. Taka wina zawsze stanowi ciężar, który człowiek dźwiga, i zło, które go przygniata i nie pozwala mu swobodnie oddychać Bożą miłością. Dobrze, że wyrzuca nam to sumienie, bo dzięki niemu, w słowach tej modlitwy, każdy z nas może uczciwie spojrzeć na samego siebie, bez udawania, że "nic się nie stało".

Nie idealni, nie zasłużeni

W pierwszej części tej prośby najważniejsza jednak jest świadomość, że to Bóg zawsze wychodzi do nas pierwszy. Nawet nie musimy sobie "zasłużyć" na przebaczenie ani nie musimy być idealni, żeby Bóg nas kochał. Dlatego Jego przebaczenie nie upokarza, nie wypomina i nie trzyma nikogo z nas w szachu. Bóg, przebaczając, daje każdemu z nas NOWY START. Gdyby tylko na tym pierwszym zdaniu kończyła się ta prośba, mielibyśmy idealny układ z Bogiem, ale On podnosi poprzeczkę.

Przebaczenie

Trudniejsza część zaczyna się w drugim zdaniu piątej prośby: "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". To oznacza, że nie da się przyjmować przebaczenia i jednocześnie żyć w nienawiści. Nie da się modlić tą modlitwą na tzw. "pół gwizdka". Jeśli proszę Boga o miłosierdzie, a sam nie chcę go dać innym, to coś tu się nie zgadza. Przebaczenie to inaczej decyzja, żeby nie żyć zemstą; to rezygnacja z chęci "odegrania się" na kimś; to w końcu oddanie sprawy Bogu. Dlatego przebaczenie czasem trwa długo, wymaga czasu i jest procesem, a nie jedną chwilową modlitwą, którą można załatwić sprawę od ręki.

Często może się nawet wydawać, że przebaczając komuś, przegrywam, "daję się wykorzystać" lub "puszczam komuś coś płazem" [...].

Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 5(115)2026 | Odpuść nam..., bo i my odpuszczamy..., s. 28