Formacja chrześcijańska
To poprzez Kościół, jego sakramenty, Pismo Święte, Tradycję, modlitwy i liturgię, spotkamy żywego Chrystusa i doświadczamy Jego miłości, uzdrowienia i przemieniającej łaski. Ale co się stanie, gdy ci, którzy są powołani do pośredniczenia w łasce Bożej, do głoszenia słowa Bożego i udzielania sakramentów, czynią to niedbale? Jakie szkody mogą zostać wyrządzone, gdy miejsce uzdrowienia staje się źródłem krzywdy?
W ciągu ostatnich dekad większość uwagi poświęconej nadużyciom w Kościele skupiała się na ochronie nieletnich przed wykorzystywaniem seksualnym. Jednak wykorzystywanie seksualne nie jest jedynym rodzajem nadużycia, jakiego osoby posiadające autorytet duchowy mogą dopuszczać się wobec innych, a dzieci nie są jedynymi osobami narażonymi na to zjawisko. Równie groźne są nadużycia duchowe dotyczące sumienia.
Termin "nadużycia duchowe" pojawił się dopiero na początku lat 90. Nadużycie duchowe w kontekście katolickim to nadużycie władzy duchowej, które kontroluje ofiarę do tego stopnia, że sprawca, zastępując Boga, ogranicza lub niweczy jej wolność duchową. Tego rodzaju nadużycia są popełniane przez jednostkę lub system, który Kościół uznaje za godny zaufania. Dlatego mają one wymiar kościelny. Tego rodzaju nadużycia mogą zaszkodzić osobie na poziomie duchowym, psychicznym i fizycznym.
Osoby należące do sekt są najbardziej narażone na nadużycia duchowe. Jednak może się to również zdarzyć w środowiskach kościelnych. Nadużycia duchowe mogą wystąpić tam, gdzie istnieje możliwość wykorzystania przekonań lub praktyk duchowych do kontrolowania innych.
Sprawcy przemocy
Aspekt nadużyć duchowych nie ogranicza się wyłącznie do relacji kapłan - wspólnota. Nadużycia duchowe są możliwe między przełożonymi a ich podwładnymi, rodzicami a dziećmi, a nawet między członkami jednej wspólnoty religijnej.
Wspólnym czynnikiem osób doświadczających nadużyć duchowych jest obecność liderów, którzy w jakiś sposób reprezentują Boga, zostali przez Niego powołani lub przemawiają z poziomu autorytetu w Jego imieniu. Ponieważ jawią się jako reprezentanci Boga, przywódcy ci mają znaczną władzę nad innymi. I tak czasem nieposłuszeństwo wobec nich jest postrzegane jako nieposłuszeństwo wobec Boga. Ci przywódcy są często narcystyczni i traktują innych jak dzieci na utrzymaniu.
Znane są trzy wspólne cechy sprawców nadużyć duchowych. Pierwszą jest przesadne poczucie zagrożenia wynikające z postaw narcystycznych, takich jak wygórowane poczucie własnej wartości, poczucie wyższości, aroganckie zachowanie lub zazdrość o innych. Drugą cechą - i to kluczową - jest to, że sprawcy nadużyć rzadko mają zamiar skrzywdzić innych; częściej szczerze wierzą, że kontrola i manipulacja innymi służą dobru osoby. Po trzecie, sprawcy nadużyć często używają języka zaufania i miłości, obiecując ofiarom większe dobro. Niezależnie od usposobienia sprawcy nadużycie duchowe usprawiedliwia się krzywdą wyrządzoną przez ofiarę, a nie intencją sprawcy.
| Zdrowe duchowe przywództwo | Toksyczne przywództwo duchowe |
|---|---|
| jest świadome i wrażliwe na autorytet władzy | może być świadome autorytetu władzy, ale wykorzystuje go dla własnej korzyści |
| zakłada, że każda osoba posiada wrodzoną wartość i godność | akceptuje i wartościuje innych na podstawie ich zachowania |
| dąży do integracji biologicznych, psychologicznych i duchowych aspektów osobowości człowieka | ceni tylko duchowy aspekt człowieka, ignorując aspekt biologiczny i psychologiczny |
| opiera się na współpracy z innymi | wykorzystuje innych dla własnych korzyści |
| zachęca do swobodnego wyrażania swojej duchowości na swój wyjątkowy i osobisty sposób | zniechęca do jakiegokolwiek sposobu wyrażania duchowości, który jest mu obcy |
| jest świadome i potrafi przyznać się do własnych słabości i porażek | nie jest świadome swoich słabości i porażek, nie przyznaje się do nich |
W Kościele katolickim, mimo że osobisty charyzmat ułatwia zdobycie władzy nad innymi, autorytet duchowy ma charakter eklezjalny - jest udzielany instytucjonalnie. To instytucja Kościoła poprzez święcenia udziela osobom duchownym autorytetu i władzy. Stawia to duchownych nie tylko w sytuacji, w której mogą być sprawcami nadużyć, ale sprawia, że wszelkie szkody, wyrządzone mocą tego autorytetu odbijają się na całym Kościele.
Manipulacja w praktyce
Przykładem wykorzystania władzy może być doświadczenie katolików, którzy należeli do lokalnej wspólnoty będącej częścią międzynarodowego ruchu kościelnego. Ruch był zatwierdzony przez papieża, a każda wspólnota miała poparcie swojego biskupa. Lokalni liderzy byli osobami świeckimi i często mówili wspólnocie, że każdy ma prawo do podejmowania własnych decyzji. Jednakże, gdy ktoś podejmował decyzję inną niż ta, którą zalecili liderzy, był publicznie konfrontowany i zmuszany do złożenia wyjaśnień przed całą wspólnotą. Liderzy żądali również, aby członkowie grupy dzielili się osobistymi doświadczeniami, grożąc jednocześnie, że zaniechanie tego uniemożliwi rozwój duchowy danej osoby lub zaszkodzi wspólnocie. Gdy jakaś osoba nie mogła uczestniczyć w wydarzeniu wspólnoty ze względu na pracę zawodową, przywódcy manipulowali językiem cnót i wad, aby ją zawstydzić i powiedzieć, że nie załatwiła sobie wolnego z powodu swojej nadmiernej pychy.
Wszystko, co liderzy robili i mówili, było przedstawiane jako cieszące się poparciem Kościoła. Przypisywali sobie tak wielki autorytet duchowy, że ingerowali w sumienia poszczególnych członków. To powodowało wewnętrzny rozdźwięk u jednostek, które były zdezorientowane lub zaniepokojone niektórymi wydarzeniami, ponieważ miały trudności z dostrzeżeniem w swoim sumieniu różnicy między głosem Boga a głosem liderów. W jakiejś mierze utożsamiały wolę liderów z wolą Boga, co powodowało wewnętrzny kryzys za każdym razem, gdy proszono je o zrobienie czegoś, z czym nie czuły się komfortowo.
Cechy nadużycia
Nadużycia duchowe obejmują obszary nadużyć psychicznych - takie jak zawstydzanie, obwinianie, kontrolowanie i zastraszanie. Może być to wzmocnione przymusem (np. "Bóg każe ci to zrobić" lub "Pójdziesz do piekła, jeśli tego nie zrobisz") i negatywnie wpłynąć na sferę życia duchowego i egzystencjalnego osób, szkodząc ich relacji z Bogiem.
Osobom, które doświadczyły przemocy, trudno jest szukać pomocy, ponieważ wątpią, że inni im uwierzą, a czasem uważają, że mówienie o tym nie podoba się Bogu i doprowadzi ich do potępienia.
Powoływanie się na chrześcijańskie cnoty i przebaczenie może również posłużyć sprawcy, aby manipulować ofiarą i utrwalać nadużycia. Nawet osoby postronne, władze czy kierownicy duchowi mogą utrwalać nadużycia, nalegając, aby osoba będąca ofiarą przemocy po prostu przebaczyła sprawcy. Jednak posłużenie się ideą przebaczenia i cnót w ten sposób jest wypaczeniem prawdy. Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej Fratelli tutti uczy, że przebaczenie nie oznacza "wyrzeczenia się własnych praw", a kochanie sprawcy przemocy nie oznacza "pozwalania mu na dalsze uciskanie nas". Raczej "prawdziwa miłość do ciemiężyciela oznacza szukanie sposobów, aby zmusić go do zaprzestania ucisku; oznacza pozbawienie go władzy, której nie potrafi wykorzystać i która umniejsza jego własne człowieczeństwo i człowieczeństwo innych" (p. 241).
Łamanie sumień
Łamanie sumień to szczególnie podstępna forma nadużycia duchowego, która może pozostać niezauważona zarówno przez ofiarę, jak i przez sprawcę, a jednocześnie wyrządzić poważne szkody osobie w jej najgłębszym psychologicznym i duchowym rdzeniu.
[...]
Paul Fahey jest katechetą i rekolekcjonistą. Ubiega się o tytuł magistra w zakresie zdrowia psychicznego. Mieszka w Michigan z żoną Kristiną i czwórką dzieci. Współautor bloga wherepeteris.com. Prowadzi podcast na popefrancisgeneration.com. Kontakt e-mail: fahey.paul@gmail.com.
Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 2(112)2026 | To jest ziemia święta, s. 8




