Ojczyznę wolną
Rozmowa z Jakubem Polaczykiem - kompozytorem, pianistą i pedagogiem, który wyjechał z Polski do Stanów Zjednoczonych, jednak zachował w sercu nie tylko Ojczyznę, ale także dziedzictwo, które nazywamy "Pokoleniem JP2".
Na fot. Jakub Polaczyk i kard. Stanisław Dziwisz, od którego w 2008 r. kompozytor otrzymał Nagrodę Dni JP2 za utwór dedykowany św. Janowi Pawłowi II Oratio Fatima.
Jak św. Jan Paweł II pojmował sztukę? Jaka była jego ulubiona poezja i muzyka?
Jakub Polaczyk: Św. Jan Paweł II pojmował sztukę jako jedną z dróg do prawdy o człowieku - drogę równoległą do teologii i filozofii. W "Liście do Artystów" pisał, że artysta dotyka "głębokiego źródła stworzenia", a poprzez piękno zaprasza ludzi do doświadczenia Boga. Sam był człowiekiem sztuki: aktorem, dramaturgiem, poetą - kimś, kto widział w kulturze przestrzeń, gdzie człowiek najbardziej zbliża się do swojego powołania.
Jeśli chodzi o jego osobiste gusty, wiadomo, że bardzo lubił muzykę sakralną, szczególne miejsce zajmowała Barka. Jednak był otwarty na wszelkie przejawy twórczości - od klasyki po współczesne kompozycje. Zachwycał się sztuką nie tylko dlatego, że była piękna, ale dlatego, że pomagała człowiekowi wznieść się ku temu, co większe. O tym, co najbardziej cenił, mógłby opowiedzieć ks. kard. Stanisław Dziwisz - świadek jego codzienności.
Jak św. Jan Paweł II formował młodych?
JP: Formował ich przede wszystkim poprzez spotkania, słowa i autentyczną obecność. W jego nauczaniu do młodych przewijały się wciąż te same idee:
- nie bójcie się,
- wymagajcie od siebie,
- życie ma sens, jeśli jest darem,
- jesteście przyszłością i nadzieją Kościoła.
Dla wielu młodych całego świata były to słowa, które kształtowały ich życie, wybory i powołania.
On nie tylko mówił - on towarzyszył, co zbudowało więź wyjątkową do dziś.
Jak dziś działa "Pokolenie JP2"?
JP: Widzę to z perspektywy Stanów Zjednoczonych: to pokolenie wydaje się dziś raczej starsze - ludzie, którzy mają 70-90 lat i pamiętają emocje towarzyszące pielgrzymkom i później śmierci Papieża.
Młodsi, którzy dojrzewali w czasie jego pontyfikatu, wynieśli wiele z pielgrzymek i spotkań w Rzymie, choć istnieje ryzyko, że dziś zbyt łatwo koncentrujemy się na samej postaci JP2, a za mało na jego nauczaniu.
Najmłodsze pokolenie - mające od 10 do nawet 20 lat - często nie wie, kim był św. Jan Paweł II. Pytał o to m.in. kard. Dziwisz i potwierdzają to obserwacje duszpasterzy. Dlatego ważne jest, aby odpowiedzieć sobie także na pytanie: Czy "Pokolenie JP2" przekazuje papieskie nauczanie dalej?
A przecież chodzi o to, by dzielić się żywym dziedzictwem, a nie tylko wspomnieniem.
Czy Ciebie osobiście inspirował św. Jan Paweł II?
JP: Wielokrotnie. Jego słowa - pełne duchowej retoryki i niezwykłej głębi - zawsze trafiały w sedno sprawy. W kilku moich utworach świadomie nawiązywałem do jego myśli. On potrafił dotknąć tego, co najgłębsze w człowieku. I rzeczywiście - pomógł mi nieraz w życiu i w twórczości.
Co z dziedzictwa św. Jana Pawła II można szczególnie polecić dziś młodzieży?
JP: Nie polecam zaczynać od encyklik - są piękne i ważne, ale trudne. Uważam, że najlepiej zacząć od:
- wysłuchania kazań i przemówień Jana Pawła II, dostępnych np. w Internecie;
- przypomnienia sobie jego orędzi, które skierował szczególnie do młodych podczas Światowych Dni Młodzieży;
- zapoznania się z moim ulubionym tekstem: "Listem do Artystów", który jest jak duchowy manifest twórcy.
To są teksty żywe, które mówią do serca.
Czy czujesz się częścią "Pokolenia JP2"?
JP: Tak. W tym, co robię - w muzyce [...].
Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 2(112)2026 | Pokolenie JP2 w kulturze, s. 29




