RYCERZ MŁODYCH
  • Slider 2
Dwumiesięcznik dla młodych ciałem i duchem

Morze i ocean

Piotr M. Lenart   

Jeżeli porównać wiarę do rzeki, to trzeba zauważyć, że im większa, tym bardziej jest porywista i niosąca w sobie więcej skarbów. Bo jeśli wiara jest tylko malusieńkim strumyczkiem, to właściwie nie ma z niej żadnego pożytku: nie użyźni gleby, nie napoi ludzi i zwierząt, nie poruszy koła młyńskiego... Z drugiej strony wiara nie może też być tylko wodospadem, bo co prawda narobi wiele hałasu i atrakcyjnie wygląda, ale szybko przepada, rozbita gdzieś o skały problemów lub pochłonięta grzęzawiskami codzienności.

Dobra rzeka wypływa z czystego źródła, tryskającego z wysokich gór, skąd nabiera odpowiedniego pędu i drogocennych minerałów, a po drodze napotyka sprawne oczyszczalnie ścieków, by dotrzeć do celu nieskażona. Bo wodę niezdatną do picia można potraktować co najwyżej jak pomyje, które się wylewa.

Początkiem wiary jest chrzest, a jej źródłem sam Bóg Stwórca. Sakrament pokuty i pojednania to swoista "oczyszczalnia ścieków". Przypomnijmy: aby ten sakrament zadziałał, koniecznie trzeba wypełnić wszystkie pięć warunków, z których ostatni - zadośćuczynienie, jest bodaj najbardziej zaniedbywany i bagatelizowany. Czy jednak możliwe jest adekwatne i wystarczające uczynienie zadość złu, które dokonało się na skutek naszego grzechu, naszej złości, naszej niedoskonałości? Czy wypełnienie zadanej przez kapłana pokuty całkowicie zamyka sprawę "wypełnienia" wszystkich pięciu warunków dobrej spowiedzi?

Można powiedzieć, że od strony formalnej - tak, po wypełnieniu zadanej pokuty sakrament uznaje się za ważny i spełniony. [...]

Cały artykuł przeczytasz w papierowym wydaniu RYCERZ MŁODYCH - 2(64)2018 - Morze i ocean, s. 4