• RM 5/2015
    RM 5/2015

RM 5 (49) 2015

Kochani, drogi Boże są niezbadane i zaskakujące. W swoim niezgłębionym miłosierdziu i według swojej woli Pan wybiera sobie ludzi i wyznacza im misję, którą mają wypełnić, żeby zbawić siebie i pomóc innym. A jak już wykonają swoje zadanie, każe im wracać do domu, gdzie czeka na nich z otwartymi ramionami, jako najlepszy Ojciec. Ten wstęp miał brzmieć zupełnie inaczej... 

W pewien zwykły poniedziałek, 27 lipca 2015 r. poznałem wyjątkowego człowieka. Planując ten numer „Rycerza”, zastanawiałem się, kto ze znanych mi osób najlepiej opisze, na czym polegają dwa kolejne owoce Ducha Świętego – cierpliwość i pokój. Kuby nie znałem wcześniej. S. Judyta z redakcji „Małego Rycerzyka Niepokalanej” powiedziała mi, że to jest ktoś, kto owocuje cierpliwością na co dzień, więc wystarczy, że po prostu złoży świadectwo. Zadzwoniłem. W telefonie zabrzmiał czysty, radosny głos: „Z chęcią napiszę, chociaż nigdy tego nie robiłem, ale cieszę się, że mogę się podzielić z innymi młodymi tym, czego doświadczam. Jak tylko będę w domu, dam znać”. Kuba Kryczyński, wokalista zespołu Twoje Niebo, właśnie wychodził ze szpitala po kolejnej terapii, bo od przeszło roku zmagał się z ciężką chorobą nowotworową. Rzadko zdarza mi się słyszeć taki pokój w głosie u zdrowych fizycznie ludzi. Potem kontaktowaliśmy się już tylko mejlowo. Kuba zapytał, jak ma zacząć, żeby było dobrze, bo nie ma doświadczenia. Ja odpisałem, że najlepiej, jak napisze od serca, po prostu swoje świadectwo. 6 sierpnia (święto Przemienienia Pańskiego) otrzymałem przepiękny artykuł – świadectwo z komentarzem Kuby: „Trochę mnie poniosło i chyba za bardzo się rozpisałem (...). Po prostu chciałem napisać wszystko i mam nadzieję, że napisałem to, co chciałem”.

15 sierpnia odebrałem telefon od s. Judyty z informacją, że Pan Bóg zaprosił już Kubę do siebie (w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej).

Kuba, napisałeś nie tylko to, co chciałeś, ale wierzę, że to, co chciał sam Pan Jezus. Twój tekst, Przyjacielu, publikuję w całości, dedykując go wszystkim, którym w życiu czasem brakuje cierpliwości i pokoju, tak jak mi. Na rozpoczynający się rok szkolny i akademicki jest on najlepszym przesłaniem nadziei dla młodych.

Do zobaczenia w niebie, Karol