Eucharystia - wynalazek miłości

Co można zrobić z miłości dla świata? Do czego zdolny jest człowiek, który poruszony wielkim uczuciem, chce opowiedzieć potomnym o swojej miłości?

Miłość czy interes?

Ktoś może cały swój majątek, dom, ogród, samochód z garażem, zostawić dla potrzebujących. Ktoś inny, żeby jego gest nie był tylko aktem jednorazowym, zakłada fundację, z której korzystać będą pokolenia. Ktoś wynalazł penicylinę, by ludzie nie umierali na gruźlicę, a ktoś inny przekazał w swojej książce mądre zasady życiowe do zastosowania. Był ktoś, kto odkrył elektryczność, wynalazł telefon, tranzystor, klimatyzację… Bardzo pożytecznym okazało się koło (proch strzelniczy już trochę mniej). Reguły matematyczno-fizyczne oraz myśli filozoficzne, odkryte kiedyś przez człowieka, stoją jeszcze dziś u podstaw nauki. Rzeczy te służą ludzkości, choć trudno jest ocenić, ile w tym wszystkim jest miłości, a ile interesu.

Z czystej miłości

Eucharystii nie można pewnie nazywać wynalazkiem czy odkryciem, ale nie można zaprzeczyć, że powstała ona z czystej miłości.

Więcej w: Rycerz Młodych 011/2009, s. 4

Autor: Ks. dr Adam Sycz