Otworzył mi oczy

Witam! Chciałbym podzielić się z Wami moim świadectwem. Pamiętam, że od dzieciństwa nie lubiłem chodzić do kościoła. Nudziło mnie to…

Wszystko poza Bogiem

Pierwsza Komunia święta, bierzmowanie, a ja wciąż nie czułem obecności Pana Boga w swoim życiu. Dzisiaj już powoli uświadamiam sobie, dlaczego tak było – bo Pan Bóg był mi obojętny, nie szukałem Jego obecności. W okresie podstawówki, gimnazjum, liceum liczyła się dla mnie rozrywka – imprezy, gry komputerowe, sport, znajomi, od zawsze byłem towarzyski, miałem wielu znajomych. Dla Pana Boga nie miałem czasu, nie zrobiłem dla Niego miejsca w swoim życiu.

Pierwsze próby szukania Pana Boga zaczęły się w momencie, gdy czułem, że coś jest nie tak, widziałem, że grzeszę coraz częściej, że z niektórymi grzechami już sobie nie radzę – przybijało mnie to, czułem pustkę… Zacząłem się modlić, parę razy pojechałem na religijne spotkania młodzieży i tak zaczęło się szukanie Pana Boga w moim życiu. W końcu, po czasie, zacząłem czuć Jego obecność, czułem, że zaczyna przemieniać mnie w lepszego człowieka.

A jednak Go potrzebuję

Pan Bóg otworzył mi oczy i zmieniłem patrzenie na wiele spraw, m.in. na temat ciągłego imprezowania, słuchania nieodpowiedniej muzyki itd. Chciałem dalej rozwijać relację z Panem Bogiem, chciałem żeby On mnie prowadził przez życie. Zacząłem uświadamiać sobie, że sam z siebie jestem słaby i potrzebuję Bożego prowadzenia.

Pewnego razu usłyszałem od kolegi o Szkole Ewangelizacji Niepokalanej, do której wstęp rozpoczyna się rekolekcjami. Postanowiłem, że pojadę na te rekolekcje, bo chciałem dalej rozwijać się duchowo i pogłębić relację z Bogiem. Czas rekolekcji był wyjątkowy, zbliżyłem się dzięki nim do Boga, zawierzyłem swoje życie Niepokalanej, poznałem wielu wspaniałych ludzi. Teraz co tydzień spotykamy się na krótkich spotkaniach i dzielimy się różnymi przemyśleniami na temat słowa Bożego. Dzięki temu razem możemy wzrastać w wierze. W końcu czuję, że wszystko zmierza we właściwym kierunku, daję się prowadzić Panu Bogu i Maryi w swoim życiu i nie wyobrażam sobie życia bez wiary. Pan Bóg jest moją siłą na trudy codzienności, to On podnosi mnie po każdym upadku, oczyszcza mnie z win podczas sakramentu pokuty, dając nowe siły do walki ze słabościami, wskazuje, co dobre, a co złe przez słowo Boże i za to wszystko chwała Panu!

Tomasz S., lat 20

Blogosfera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zaprenumeruj juz dziś! Zamknij