Dlaczego Maryja?

Nic nie czuję do Maryi. Nie lubię odmawiać Różańca, to nudne. Nie rozumiem…, o co chodzi z tą Maryją? Dlaczego mam się do Niej modlić? Sam Bóg nie wystarczy? Tak było…Próbowałam się oddać Maryi w aktach, przy okazji bycia na nabożeństwach w kościele, ale nic nie działało. Jednak brak relacji z Maryją zaczął coraz bardziej mnie niepokoić. W końcu uklękłam i w obliczu bezsilności powiedziałam: Wylej na mnie łaskę – skoro jesteś łaski pełna.

Wylej na mnie łaskę…

Następnego dnia przed snem bardzo się wzruszyłam. Pomyślałam: Jak będę mogła być szczęśliwa w niebie, gdy potępione dusze będą cierpieć w piekle z dala od Boga? Maryja. To Ona nieustannie prosi Boga za nami. To Ona powstrzymuje Boży gniew, bo nie chce, by Jej dzieci były skazane na wieczne potępienie. To Ona cierpiała nad śmiercią swojego Syna. Maryja dała nam Jezusa. W Jej łonie ukształtował się Jezus Chrystus, Ona jest formą, w której muszę dać się odcisnąć, by być jak Jezus.

„I od tej pory wziął Ją do siebie”

Jestem kawałkiem ciasta, z którego ma zostać ulepiony Baranek, na wzór Baranka – Jezusa. Nadawanie kształtu własnoręcznie nie jest jednak tak doskonałym odwzorowaniem. Mam gotową formę – Maryję, która nada mi pełny kształt. Maryja, pełna łaski, pełna Ducha… Człowiek na ziemi nie może osiągnąć pełni Ducha i pełni łaski, to dopełnienie znajdzie dopiero w niebie. Maryja jest wzorem człowieka w pełni wyzwolonego. To, co Ewa zniszczyła przez niewierność, Maryja odzyskała przez wiarę: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Ona jest dysponentką łask i darów Ducha Świętego. To jest czas wejścia na gotową i pewną Drogę Maryi, drogę do zbawienia, drogę do Chrystusa.

Rycerka

Blogosfera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zaprenumeruj juz dziś! Zamknij