Mapa

Mapa marzeń i koło życia

Wśród wielu odmian popularnego współcześnie coachingu, czyli najprościej mówiąc sztuki osiągania swoich celów i spełniania marzeń, dzięki zastosowaniu odpowiednich narzędzi, ćwiczeń, pytań, istnieje też gałąź tzw. coachingu chrześcijańskiego, który pomaga poszczególnym osobom czy grupom znaleźć się w miejscu zamierzonym przez Boga i wypełniać Jego wolę.

Pragnę zaprosić Was do rocznej przygody w głąb siebie, a przez poznawanie swego wnętrza do odkrycia własnej, unikalnej i niepowtarzalnej drogi do świętości i stawania się coraz bardziej rycerzem Niepokalanej. W każdym kolejnym numerze „Rycerza Młodych” chcę zaprezentować Wam jedno, dwa ćwiczenia coachingowe, które – na to liczę – wspomogą Was w stawaniu się świętymi i dojrzałymi chrześcijanami, a zarazem po prostu szczęśliwymi ludźmi.

Zacznijmy więc od początku, a więc od określenia miejsca, w którym jestem, i tego, gdzie chcę dotrzeć. Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, a każde wielkie dzieło rozpoczyna się od śmiałej wizji jego twórcy. Podobnie rzecz się miała z Rycerstwem Niepokalanej, które jest tylko jedną z wielu odważnych i prekursorskich inicjatyw św. Maksymiliana.

A przecież wszystko, cokolwiek Święty ten utworzył, miało początki w wizji dwóch koron z dzieciństwa i rozkochaniu się w Maryi tak bardzo, że całe swoje życie św. Maksymilian zdecydował się poświęcić w imię realizacji jednego tylko marzenia: „Zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną”.

Nie twierdzę, że każdy z nas musi mieć tak ambitne marzenia na życie, niemniej jednak, właśnie na początku roku chcę zaprosić Was do zajrzenia ponownie w głębię swego serca i odkrycia, ku czemu zmierzam. Pomocą będą nam służyły tutaj dwa ćwiczenia: koło życia i mapa marzeń.

Ćwiczenie: Mapa marzeń

Drogi Czytelniku! Przygotuj sobie teraz dużą kartkę z bloku, brystolu oraz stertę starych, niepotrzebnych gazet, klej, nożyczki i około godziny wolnego czasu. Wycisz się wewnętrznie i pomyśl: gdyby wszystko było możliwe, jak chciałbyś, aby wyglądało Twoje życie? Oddaj się wyobraźni i zastanów się, czego chcesz od życia? O czym marzysz? Czego pragniesz tak naprawdę, głęboko w sercu? Pomocą mogą być kategorie z koła życia. Gdy już masz te obrazy, poszukaj teraz w gazetach takich zdjęć, ewentualnie napisów (staraj się jednak, by było ich jak najmniej), które najlepiej obrazują to, o czym marzysz. I śmiało wycinaj i naklejaj w dowolnym porządku na kartce. To mogą być zdjęcia pasujące idealnie do twego marzenia lub symbole, które dla Ciebie będą jasno kojarzyć się z danym pragnieniem. Gdy już to zrobisz, spójrz jeszcze raz na swe dzieło i zastanów się, czy czegoś tam nie brakuje. Pomyśl o tym, jaki Ty masz wpływ na to, aby te marzenia się spełniły? Kto może Ci pomóc w realizacji tych marzeń? Co Ty sam możesz zrobić, by w ciągu tego roku przybliżyć się do realizacji tych pragnień? Swoje spostrzeżenia warto zanotować.

Teraz, gdy masz już pewną wizję swego życia, zobacz, gdzie jesteś dziś, tu i teraz, wykonuj kolejne ćwiczenie.

Ćwiczenie: Koło życia

Oceń swój poziom satysfakcji w każdej z poniższych sfer życia w skali 1-10 (1 to punkt bliżej środka, 10 bliżej zewnętrznej krawędzi). Oceniasz to, jak jest na chwilę obecną. Warto zapisać sobie dokładną datę zrobienia tego ćwiczenia, aby za pół roku, pod koniec roku, porównać, co się zmieniło.

Koło życia

Gdy już to zrobisz, połącz ze sobą zaznaczone punkty i odpowiedz sobie na pytania: Czy Twoje koło i jego kształt jest satysfakcjonujące dla Ciebie? Czy też chciałbyś w nim więcej równowagi? Co oznacza dla Ciebie dana cyfra? Co oznaczałoby dla Ciebie 10 na tej skali? Co musiałoby się stać, aby Twoja ocena w danej sferze zwiększyła się o 1? Co możesz zrobić już dziś w tym kierunku? Jaki będzie Twój pierwszy krok?

Na koniec zachęcam Cię, aby uwierzyć, że zmiana jest możliwa, że marzenia naprawdę mogą się spełnić. Zapisz sobie, co dały Ci oba ćwiczenia. Podziękuj za nie i ich wyniki Bogu i poproś Go, aby pomógł Ci w tym roku bardziej przybliżyć się do zrealizowania pragnień, jakie nosisz w sercu. Głęboko w nich przemawia do Ciebie sam Bóg, a to oznacza, że nie dałby Ci On tych pragnień, gdyby nie wierzył, że możesz je osiągnąć. Rozumiesz to?! Bóg w Ciebie wierzy! Może nawet bardziej niż Ty w Niego. Zaufaj Mu i daj się prowadzić w tym roku. Jeśli jeszcze tego nie uczyniłeś, zawierz Mu cały ten rok i swoje pragnienia oraz chęć zmiany i módl się, aby otworzył Ci oczy na okazje do spełniania swych marzeń, Jego działanie w Twoim życiu.

Piotr Kapusta
coach, pośrednik pracy, doradca zawodowy,
teolog, katecheta, bloger portalu stacja7.pl,
rycerz Niepokalanej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *