Jesteś umiłowanym dzieckiem Boga

Rozmowa z dr. Dariuszem Cupiałem, współzałożycielem Fundacji świętych Cyryla i Metodego, założycielem Inicjatywy Tato.Net.

Św. Maksymilian ciągle inspiruje… Jest patronem wielu dzieł, instytucji, grup i osób indywidualnych, które widzą w nim cechy godne naśladowania. Panie Dariuszu, a czym ten Święty – „Patron naszych trudnych czasów” – zainspirował Pana i osoby związane z Tato.Net?

Dariusz Cupiał: Odkąd powstała Incjatywa Tato.Net, po to, by wspierać ojców oraz osoby, które chcą odkrywać znaczenie ojca w życiu rodziny, poszukiwaliśmy inspiracji, symbolu, formy wyróżnienia, która byłaby swego rodzaju impulsem dla tych, którzy służą ojcostwu i są przykładnymi ojcami. Zastanawialiśmy się, czy jest jakaś postać, jakieś ważne wydarzenie w naszej kulturze, które byłoby takim uniwersalnym przesłaniem, że ojciec jest ważny, że ma znaczenie. Studiując dzieje Polski, dostrzegliśmy, że w naszym dziedzictwie mamy niezwykłą postać mężczyzny, który oddaje życie za drugiego mężczyznę dlatego, że tamten jest ojcem. To właśnie Maksymilian Kolbe. Kontekst, w jakim kończy on swoje życie, nie jest sytuacją takiej zwyczajnej śmierci, jest to dobrowolne oddanie życia. To jest niesłychanie istotne, że on nie musiał, ale oddał życie, żeby ojciec mógł być ojcem. Jest to niewątpliwie przesłanie dla wszystkich – wierzących i niewierzących – że warto pomagać ojcu w byciu ojcem.

Św. Maksymilian z Bożą pomocą stworzył dzieło, które określa się jako fenomen na skalę światową. Zbudował klasztor-wydawnictwo Niepokalanów, który był – i jest dotychczas – „warsztatem pracy” (jak to określił Jan Paweł II), z którego na świat, głównie przy pomocy mediów, głoszona jest Dobra Nowina. Fenomenem jest również Tato.Net, co podkreślił twórca National Center for Fathering w Cansas City w USA dr Ken Canfield. Na czym, według Pana, polega ten fenomen?

Tworząc Tato.Net, zastosowaliśmy pewne istotne odkrycia, także naukowe, wiedzę, którą posiadamy, o tym, jak ważny jest ojciec w życiu dziecka. Badania wykazały, że ojcowie często są po prostu w rodzinie nieobecni. Stworzyliśmy system wsparcia dla mężczyzn, którzy chcą być lepszymi ojcami, chcą się poświęcić swoim dzieciom. Ten system opiera się na kilku filarach, źródłach, z których ojcowie mogą korzystać, by dokonać swoistego przeglądu i zmiany swoich postaw. Ponieważ jesteśmy fundacją, są to źródła ogólnie dostępne, czyli nieodpłatne, np. publikacje elektroniczne, szkolenia e-learningowe znajdujące się w serwisie internetowym tato.net, oraz takie, z których ojcowie mogą skorzystać na zasadzie odpłatnej, a więc książki, audio-booki, szkolenia, warsztaty. Innym filarem zmiany są kampanie, które budzą świadomość całego społeczeństwa, a szczególnie ojców, że ich rola jest ważna i nie do zastąpienia. Kolejny filar to gromadzenie wiedzy, gromadzenie badań i wywieranie wpływu na społeczeństwo, by ono zmieniło swój stosunek do ojca w rodzinie.

Świat potrzebuje ojców. Państwo nie mówicie o kryzysie ojcostwa, ale twierdzicie, że ojcostwa można się nauczyć i że tak naprawdę nigdy nie jest za późno, żeby zacząć zmianę. W jednej z książek dla ojców z serii „Przygoda bycia ojcem” czytamy, że ojcostwo jest jak maraton, że ojcem jest się od poczęcia do naturalnej śmierci. Naszymi Czytelnikami są głównie młodzi ludzie, w tym chłopcy, którzy niedługo będą wybierać drogę swojego powołania – także do założenia rodziny i bycia ojcem. Co już dziś powinni wiedzieć o swojej przyszłej roli?

Przede wszystkim, tak jak mówił Janusz Korczak, do bycia ojcem trzeba zacząć przygotowywać się znacznie wcześniej, zanim tę funkcję zacznie się pełnić, podobnie zresztą jak do każdej innej roli w życiu. Przygotowujemy się do tej funkcji, obserwując tych, którzy dobrze ją pełnią. Być może nie każdy wzrastał w obecności swojego ojca, którego niekiedy zabrakło z różnych powodów, ale każdy młody mężczyzna chce stawać się prawdziwym mężczyzną, pragnie się realizować, spełnić się, czy też – jak pięknie powiedział to papież Franciszek do młodzieży – zostawić swój ślad. Chłopiec spotyka na swojej drodze innych mężczyzn, którzy pomagają mu w tej inicjacji stawania się mężczyzną. Jest to często własny ojciec, ale niekiedy może być to ktoś inny: wujek, dziadek, trener czy nauczyciel, który pomaga chłopcu stać się mężczyzną w pewnym wieku. Poszukujemy wzorców, ważnych postaci, które pomagają nam odkryć swoją życiową misję i ją kształtować.

W tym procesie oczywiście pomagają inni ludzie, ale można także skorzystać z form, które oferuje dla młodych mężczyzn Tato.Net. Warto wybrać się ze swoim ojcem – to może być też ojciec chrzestny lub dziadek – na wyprawy taty i syna, na przygody surwiwalowe czy na szkołę przetrwania. Podczas takich rekreacyjno–edukacyjnych wydarzeń młody mężczyzna ma szansę zdobyć doświadczenia, które będą nieocenione w przyszłej roli stawania się ojcem, a bycie ojcem to pełnia męskości. Podobnie jak pełnią kobiecości jest macierzyństwo, tak dojrzałym kształtem męskości jest ojcostwo.

Żaden mężczyzna nie byłby ojcem, gdyby nie kobieta, która jest matką jego dzieci. Jednak rola kobiety w ojcostwie nie ogranicza się li tylko do zrodzenia potomstwa. Na co powinny zwrócić uwagę czytające nas przyszłe mamy? Jak wspierać ten wielki dar ojcostwa u swoich mężów?

Bez wątpienia jest wiele różnych sposobów wspierania ojcostwa. Pierwsze, co możemy zrobić, to odkryć swoją tożsamość w relacji do własnego ojca. Każdy, zanim zostanie tatem lub mamą, jest najpierw synem lub córką. To też jest proces rozwoju – mogę się uczyć być lepszym ojcem, ale też mogę się uczyć być lepszym synem czy lepszą córką, zanim jeszcze moja ścieżka rozwoju będzie przybierała właśnie taki kształt stricte rodzicielski. Dlatego to przygotowanie do misji życiowej, która nas czeka, to jest coś pięknego. Możemy podziwiać piękne kobiety w różnych konkursach, ale coraz częściej widać, że odkrywa się też piękno macierzyństwa i piękno ojcostwa. Żeby to ojcostwo było piękne, dojrzałe, angażuje się w proces jego kształtowania szereg osób, aby pomóc mężczyźnie stawać się takim ojcem, o jakim marzą dzieci. Kobiety mogą odegrać niesłychanie cenną rolę w stawaniu się mężczyzny lepszym tatą. Podobnie instytucja mamy wymaga wsparcia i pierwszą osobą odpowiedzialną za to jest tata, mąż kobiety, która jest matką, tak też matka jest pierwszą osobą, która wspiera instytucję bycia tatą. To jest ta perspektywa, do której się przygotowujemy – wzajemnego wsparcia. Rozwijajmy się w tej przestrzeni, szukając dobrych wzorców, jaki typ relacji będzie najlepszy w przyszłości dla naszego dziecka.

Nie zrozumiemy swojego ojcostwa, jeżeli nie zapatrzymy się w najlepszy wzór Ojca wszystkich ojców. Panie Dariuszu, dziękując za rozmowę, poproszę o jakieś krótkie przesłanie do naszych Czytelników na nowy rok liturgiczny, który właśnie jest tzw. rokiem A, czyli Rokiem Boga Ojca.

Możesz w różny sposób poszukiwać siebie, w różny sposób kształtować swoją tożsamość, odpowiadając na pytania: Kim jestem? Po co jestem na tym świecie? Niekiedy różne osoby czy instytucje podpowiadają, żeby identyfikować się z jakimś produktem, jakąś marką: Jesteś kimś, jeżeli posiadasz ten sprzęt… Jesteś kimś, jeżeli w taki sposób się ubierasz… Jest to pewna pułapka. Współczesna komercyjna kultura próbuje wciągnąć młodego człowieka w takie myślenie. W tym zmieniającym się, mobilnym świecie, zadaj sobie pytanie: Czy jest coś stałego, czy jest jakaś przestrzeń, która – możemy powiedzieć – jest constans. Kimś takim jest Ten, który dał początek życiu i światu, jest On także początkiem mojej i Twojej historii. Dlatego możesz powiedzieć: Jestem synem/jestem córką. I możesz być pewien, że jesteś umiłowanym synem i umiłowaną córką – tak jak usłyszał Pan Jezus po swoim chrzcie w Jordanie – w którym Pan Bóg ma upodobanie. To jest niesłychana przestrzeń odkrywania siebie, tego niezwykłego daru, jakim jest życie, cudownego daru: promieniowania ojcostwa. Jeżeli w naszej kulturze, w naszej wierze otrzymaliśmy taki dar, aby o najważniejszych sprawach i tajemnicach naszej wiary mówić w kontekście tego, że Bóg jest Ojcem, dobrym Ojcem, to możemy czerpać stąd tę pewność, że jestem kochany/kochana i w oparciu o to też kochać ten świat osobiście. I takiego osobistego doświadczenia miłości pragnę życzyć Czytelnikom „Rycerza Młodych”.

RM 1/2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zaprenumeruj juz dziś! Zamknij